|
To był pamiętny 2003 rok, pamiętny dla kibiców siatkówki i dla tych, którzy właśnie mieli się nimi stać. Drużyna Polski, trenowana przez Andrzeja Niemczyka, na którą w skrytości liczyli fanatycy, w niezwykły sposób sięgnęła w Turcji po Mistrzostwo Europy. Polacy oglądali grupę pięknych dziewczyn z niewymuszonym wdziękiem pokonujących kolejne europejskie reprezentacje. Maggie była członkiem tej ekipy, przy okazji zdobywając tytuł najlbardziej wartościowej oraz najlepiej punktującej zawodniczki mistrzostw. To był turniej, o którym kibice nie zapomną. To zwycięstwo także dla Małgosi ma znaczenie wyjątkowe, przychodzi po latach treningów i zmagań, rekompensując drugie i trzecie miejsca, porażki w ostatniej chwili ...
W 2003 r. Polska zajmuje też 8 miejsce w Pucharze Świata w Japonii, a Maggie jest najlepiej punktującą zawodniczką turnieju.
Otrzymuje tytuł najbardziej wartościowej siatkarki. CEV wybiera Małgorzatę Glinkę najlepszą siatkarką Europy 2003 roku.
Tenże 2003 r jest też rokiem kolejnej zmiany klubu, Małgosia przechodzi bowiem do Asystelu Novara. Nowe środowisko, nowi ludzie, klub z wielkimi aspiracjami, to miał być krok w stronę zdobycia mistrzostwa Włoch. Osoba chińskiej trenerki Jenny Lang Ping miała gwarantować sukces w zamian za cierpliwość i pokorę.
Grupę zawodniczek wśród których były m.in Virginie De Carne, He Qi, Cristina Pirv, Paola Cardullo, Sara Anzanello fachowcy oceniali wysoko. Trudno jednoznacznie uznać za porażkę zdobycie w jednym 2004 roku wicemistrzostwa Włoch, a także Pucharu i Superpucharu Italii, ale kto widział ów finał play-off, toczony zajadle pomiędzy Novarą a Bergamo pojedynek o mistrzostwo, ten zrozumie uczucie porażki.
Maggie i jej koleżanki przegrają przecież 3:2 mając wcześniej w czwartym meczu kilka piłek w górze i szansę na ostateczne zwycięstwo 3:1.
Po piątym meczu, w chwili kiedy Gośka stała tam sama na parkiecie, kibic siłą rzeczy zastanawiał się nad przewrotnością sportowego losu.
 |
 |
| foto. Monica Buzzoni |
foto. Monica Buzzoni |
 |
 |
| foto. Monica Buzzoni |
foto. Monica Buzzoni |
Rok 2004 r. będzie jednak rokiem mistrzostwa bo za takie trzeba uznać porażkę w wielkim i godnym stylu.
Mistrzostwa pojmowanego jako coś do czego ciężko się dorasta i ciężko jest je stracić.
Wreszcie w 2004 r. Małgosia poślubia Roberto Mogentale. Roberto jest siatkarzem z doświadczeniami w serie A, znają się jeszcze z czasów Vicenzy. Miejscem ślubu mogą być tylko strony Jej bliskie. Uroczystość odbywa się 26 czerwca w Bazylice ofiarowania Najwiętszej Maryi Panny w Wadowicach, gości cała reprezentacja, przyjaciółki grające w lidze włoskiej, przyjaciele z Andrychowa, Kalisza, spontanicznie uczestniczą kibice.
|