
- Suche wyniki tylko pozornie świadczą, że sukces nam przyszedł łatwo - powiedziała Małgorzata Glinka-Mogentale. - Nikt Murcji niczego nie podarował. Trzeba było wszystko wywalczyć.
Grupa 2002 Murcja sięgnął po kolejny sukces. Zespół Małgorzaty Glinki-Mogentale zdobył Puchar Królowej. W finałowym meczu pokonał Voley Sanse Mepabon 3:0 (25:16, 25:15, 25:15). Reprezentantka Polski zdobyła czternaście punktów. W zespole rywalek grała Anna Świderek, córka drugiego trenera reprezentacji Polski mężczyzn Alojzego.
- Suche wyniki tylko pozornie świadczą, że sukces nam przyszedł łatwo - powiedziała Małgorzata Glinka-Mogentale. - Nikt Murcji niczego nie podarował. Trzeba było wszystko wywalczyć. Najtrudniejszy mecz rozegrałyśmy pierwszego dnia przeciwko drużynie Las Palmas. Jest to zespół na bardzo dobrym poziomie. Sportowo było to niezłe widowisko.
Reprezentantka Polski powiedziała, że jest zadowolona ze swojej formy. - Dobrze zagrałam - powiedziała. - Miano MVP otrzymała nasza rozgrywająca. Współpraca z nią na boisku jest samą przyjemnością. Rozgrywa piłkę z głową, w jej poczynaniach nie ma żadnego przypadku.
Nie ma też przypadku w poczynaniach kierownictwa klubu Grupo 2002. Jest mądrze budowany z myślą o odniesieniu sukcesu w Lidze Mistrzyń. - Jest to nasz najważniejszy cel do zrealizowania - powiedziała Małgorzata Glinka-Mogentale. - Klub będzie organizatorem turnieju Final Four z tego też powodu nie musimy walczyć w kolejnych fazach play-off. Ma to ogromne znaczenie. Jest mniej gry i przelotów. Sezon klubowy nie będzie tak męczący.
Małgorzata Glinka-Mogentale powiedziała, że w tej chwili nie myśli o turnieju interkontynentalnym i o walce o olimpijskie paszporty. - Teraz jestem w klubie i koncentruję się na aktualnej grze - powiedziała najlepsza siatkarka Europy 2003 roku. - Taką mam zasadę. Jak jestem w reprezentacji, to wówczas myślę o niej.
źródło: lsk.net.pl